wtorek, 6 sierpnia 2013

Towarzyski dzień

Dzisiaj przyjeżdża Aruś! Szkoda mi biedaka, że musi siedzieć w autobusie te 9, nieszczęsnych godzin. Wiem, co to za męczarnia jechać w takim upale. Przed chwilą, dowiedziałam się też od mamy, że za tydzień jedziemy nad morze! Jestem tak bardzo szczęśliwa! Jeszcze nie miałam okazji pojechać z Arusiem nad morze! W końcu będę miała z kim oglądać piękne zachody słońca! A tymczasem chaotycznie, ale trochę o dzisiejszym, zajmującym dniu.


Pominę już to, że w nocy nie mogłam spać i śniły mi się jakieś Jokery łażące i goniące mnie po poczcie, a gdy wstałam, mama zaciągnęła mnie na siłownie. Po 13 zaczęła się ta lepsza część dnia. Spotkaliśmy się z Patrykiem i poszliśmy do pizzeri na kawę. No, jak widać, na kawie się nie skończyło! Fajnie było spędzić z nim czas. Z Patrykiem zawsze jest zabawnie! 

Z serii: ambitne zdjęcie z sucharem

Druga część dnia, to basen. Zostałam na niego zaproszona, więc czemu nie skorzystać, skoro takie upały! W sumie fajnie się bawiłam. Częściej siedziałam w wodzie i wygłupiałam się z Kacperkiem, niż leżałam i się smażyłam (główną wadą tego jest to, że mam ręce nie do życia od podrzucania go w wodzie hah). Nie wiem jak Wy, ale ja nienawidzę się opalać ;)). Wolę pozostać blada. Jeszcze na chwilę odwiedziłam Luśkę, by zrobić zdjęcia jej ubrań na szafę.pl i...

...Nie obeszło się bez zdjęć zwierzaków. ADHD'owiec - Rafik!
...I koszatniczka Ciapek.

Notka krótka, bo niestety pokój mnie wzywa. Jutro na pewno się odezwę. Ach, i jeszcze chciałabym Wam podziękować za ciepłe słowa pod ostatnią notką. Zrobiło mi się naprawdę miło! Cieszę się, że Was mam <3

9 komentarzy:

  1. O to fajny dzień miałaś widze!
    Ale aż 9 godzin?! :o
    Biedny Aruś..
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpadaj do mnie! Morze morze morze, weź wymuś rodzicow zeby do Gda wpadli hahah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ty, kasy nie ma XDD. Gdańsk za daleko!

      Usuń
  3. No jasne że jak jest tak ciepło to szkoda nie skorzystać z ochłody w basenie. Mam tak samo, też nie cierpię się opalać od razu zaczyna boleć mnie głowa i wkurza mnie słońce które świeci mi prosto w twarz ;D


    breath-of-lifee.blogspot.com
    Zapraszam ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne zdjęcia ^-^
    Huh, ja również nie lubię się opalać. Jestem jasnej karnacji, a jak już mnie słońce złapie to piecze jak nie wiem :c. Ostatnio nawet gorączkę miałam ;-; Obserwuje bloga. Pozdrawiam, Haru C:

    OdpowiedzUsuń
  5. To fajnie z tym morzem ;) Ja niedawno znad niego wróciłam, ale chętnie drugi raz bym się nad nie wybrała.
    Ale pyszności na zdjęciach :) Jak gdzieś idę, to na jednej planowanej rzeczy do jedzenia/picia też się zazwyczaj nie kończy.
    Miałam kiedyś koszatniczkę. Uwielbiam je <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam frytki ^_^ Fajny dzionek :D Miłego pobytu nad morzem!

    OdpowiedzUsuń
  7. U ciebie to jak zwykle same pyszności :P Zazdroszczę wypadu nad morze, sama z wielką chęcią bym pojechała. Biedny Aruś że musiał tyle spędzić w busie. W taki upał to największa masakra. Ja jutro jadę do Krakowa, to tylko dwie godziny, ale już czuje że będę ledwo żywa ;P Nienawidzę jeździć busami a co dopiero w taki upał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny piesek :)
    http://malinowypotfor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za komentarze <3! Na pewno się odwdzięczę -^___^-