piątek, 15 kwietnia 2016

Naff w innej odsłonie!

Nie, to nie jest powrót, jak już mówiłam odpuściłam z Naffowem. Dużo osób pytało się mnie prywatnie dlaczego zostawiłam bloga. Odpowiedź jest prosta: przestało mnie to cieszyć. Dzielenie się swoim życiem w tak dużym stopniu zaczęło mnie irytować. Mówiłam, że powrócę z czymś spokojniejszym. Powróciłam. Na razie nie z blogiem, ale fanpagem! Od razu ostrzegam, że to bardziej twórcza strona - będę tam wstawiać trochę na temat książek, trochę własnej pisarskiej twórczości, ale nie zabraknie też lifestyle'a! Tak więc zapraszam i pozdrawiam.


piątek, 18 marca 2016

This is the end.

Bez zbędnych wstępów - zawieszam bloga i nie kryję, że najpewniej go opuszczę. Od jakiegoś czasu wstawianie zdjęć i pisanie o swoim życiu mnie męczy. Nie cieszy mnie już dzielenie się tym z kimkolwiek, stało się to dla mnie bez sensu. Fanpage Naffowa ma 10 dni do usunięcia, bloga nie usunę - jest w nim za dużo wspomnień. Na pewno kiedyś wrócę do tego myślami. To fajne, gdy możesz coś komuś udowodnić, klikając w odpowiedni miesiąc i datę na blogu. Ale na tym koniec. Może jeszcze kiedyś chwyci mnie za serce sentyment, ale raczej nie liczę na powroty. Kiedy już wszystko się ułoży może założę innego bloga, mniej lifestylowego, choć te elementy pewnie również się tam znajdą. Rozpocznę wtedy z nowym kontem, nowym nickiem i więcej tam będzie mojej twórczości niż ogólnej codzienności. Kiedy takowego założę, na pewno zostawię ślad po nim na Naffowie. Dziękuję wszystkim za komentowanie i odwiedzanie! Jeżeli ktoś będzie chciał się kiedyś ze mną skontaktować, zapraszam na prywatnego fejsa. Wystarczy wpisać "Marlu" w wyszukiwarkę. Myślę, że łatwo mnie odnajdziecie. Pozdrawiam, hugam, trzymajcie się.