poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Relacja z Nudconu

Niucon. Czyli konwentowy terror i stanie w kolejce 3 godziny. Mówię mocne i stanowcze NIE. Na dworze byliśmy z jakieś 6 godz., bo przed czasem. Chciałam się jeszcze zobaczyć z moim onii-chan'em, dlatego przyszliśmy wcześniej. Ludzi jak mrówek, zimno, kropi i nudno w cholerę. Trzeba było sobie jakoś umilić to oczekiwanie...

Np. ogarnianiem rękawków, których i tak nie użyłam, bo nie chciało mi się przebierać.
Piłowaniem paznokci i trzymaniem karimaty między nogami (?)
...Walką na karimaty z nii-chan'em. Pamiętam, że ktoś nas nagrywał.
Robieniem słit foci z nii-chan'em.
I byciem człowiekiem karimatą.

Człowiek Karimata to całkiem fajna historia. Zaczęło się od przestróg mamy. "Weźcie bluzy, bo będzie zimno!", "Nie no, przestań mamo, 40 stopni jest!". No i niestety zimno było. Zero bluzy, nie ma parasola, a jedyne co pod ręką, to... karimata. Na początku owinęłam się nią w raz z Arusiem, a potem (jako, że jestem zmarzluchem) cała była dla mnie. Pomyślałam, że śmiesznie byłoby nalepić na karimatę kartkę z napisem: "Człowiek karimata" (akurat miałam mój super, różowy marker!). Ludzie z kolejki z przodu użyczyli nam nawet taśmy! Człowiek Karimata robił szał. Wszyscy ludzie tulili człowieka karimatę, Jiraya chciał się na mnie przespać (wtf?!), robili mi dużo zdjęć i jedyne co słyszałam na korytarzu to: "Człowiek karimata haha". A mogłam iść na cosplay...


Ehm. Kontynuując. W kolejce było nawet zabawnie. Do czasu. Zaczęli wpuszczać ludzi z rezerwacją, ok. Przed samymi drzwiami staliśmy z jakieś pół godziny. A gdy już weszliśmy, czas na kupowanie wejściówki. Spytałam ile trwa doba konwentowa. No, do północy. Pytam: to jak wykupimy jeden dzień, to płacimy głupie 20 zł, mamy 3 godziny atrakcji i mamy stąd wypierniczać, szlajając się po północy po Wrocławiu? No, tak. Obydwoje z Arusiem nieźle się wkurzyliśmy. Koniec końców wyszło, że musieliśmy wykupić 3-dniową wejściówkę. Juhu. 40 zł w plecy. Źli, zmęczeni i podrażnieni, ruszyliśmy na konwent szukając jakiegoś miejsca na nocleg. No, jest korytarz, są ławki. To się pod ławkami rozłożymy. Co z tego, że ile kroć wracaliśmy, to ławki były na naszych karimatach, co z tego! Ludzie to chamy.

W przerywniku: czytanie prostownicą planu atrakcji.

Kolejna wada to to, że pożałowali na porządny informator. Dostaliśmy jakąś... karteczkę z której nic się nie dało odczytać. Identyfikator zaś, to karteczka powieszona na cieniutkiej wstążeczce, która ciągle się rozwiązywała. Brawo! Byliśmy totalnie źli. Atrakcje były... nijakie. Większość na których byliśmy była z co najmniej 40 minutowym opóźnieniem (organizacja!), inne nie miały w sobie nic ciekawego. Nudy. Jedyny fajny panel, to "Cyckowa projekcja" gdzie naoglądaliśmy się fajnych anime z cyckami w roli głównej. Byliśmy też na "praktycznym hentaiu" (nudy totalne), "kalamburach" (nudy2), no i coś, co nie jest warte mojej pamięci. Sytuacje uratował DDR! Graliśmy na nim do 4 nad ranem i poznaliśmy fajnych ludzi. No, dobra. Wada tego, to to, że w pobliżu nie było ŻADNEGO sklepu 24 godz., automat z napojami był zepsuty, kafejka zamknięta i umieraliśmy z pragnienia.


Mem z ostatniej chwili - Naff w kolejce. Specjalnie ocenzurowane, by nikt nie poczuł się obrażony! Nie polecam Niuconu. Chociaż... może tylko ja i Aruś mieliśmy takie odczucie. Przynajmniej dorobiłam się nowego cosplayu. A teraz Kochani, muszę się z Wami pożegnać. Jutro o 6 ruszam nad morze! Zrobię jeszcze dwie dodatkowe notki i ustawię datę publikacji, żeby Wam smutno nie było C: Trzymajcie się!

17 komentarzy:

  1. Oj, to niefajnie...No ale przynajmniej mogłaś pobyć "człowiekiem karimatą" ;)

    Miłej podróży! Pozdrów morze ode mnie <3
    gosia-gos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaahha człowiek karimata rządzi! Chce z nim zdjęcie hehe :D
    Słodki Naff Karimata <3
    Ugh..Fatalnie, że taki ten konwent nieudany..
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Człowiek karimata XDDDDD aż żałuje, że mnie tam nie było.
    Na poprzednim Niuconie aż tak biedą i nudą nie wiało, może pustki były tutaj bo wcześniej działo się coś w Krakowie i Wawie i ludziom nie chciało się ogarnąć tego konwentu. v_v
    Mam nadzieje, że kolejne będą bardziej udane~

    OdpowiedzUsuń
  4. ale przynajmniej zostałaś człowiekiem karimatą :D zawsze jakiś plus XD

    www.no-more-surprises.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, no to byłaś sławna ;)
    Miłej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Człowiek karimata 'żondzi' :D
    Ale w każdej złej sytuacji można odnaleźć coś zabawnego (;

    OdpowiedzUsuń
  7. Zarąbisty mem ;p udanej podróży nad morze, żeby pogoda dopisała ;DD

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam wiecznie mam takiego pecha ... xD Ale karimata wymiata ! XDD
    Nad morzem powinnaś się co najmniej zadowolić... ale zależy od tej głupiej pogody... zepsuła się :(
    Już będę tęsknić :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Człowiek Karimata.... zawładnełaś moim sercem ;-;

    OdpowiedzUsuń
  10. hahahaah człowiek karimata - dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że twoje oczekiwania zostały zawiedzione :( Człowiek karimata rządzi :PP Hihi :)

    Zapraszam
    zmnikalatwiej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie tylko Was tak Niu wynudził, bo opinie z jakimi się spotkałam absolutnie nie są pozytywne. haha
    Człowieeeek Karmiataaaaa <3
    Udanego odpoczynku nad morzem. ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha :D Ty to masz pomysły. Są plusy i minusy. Momentami z tego co czytam było pozytywnie :) trzeba było iść do zoo :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Człowiek Karimata!!! *0* XD Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za komentarze <3! Na pewno się odwdzięczę -^___^-